| |
 |
 |
 |
| |
|
|
| Autor |
Wiadomość |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
Wysłany: 2009-03-11, 22:15
|
|
|
Kolejna lekcja ekonomii.
SWIATOWE MODELE SPOLECZNO-EKONOMICZNE
Socjalizm - masz dwie krowy, jedną musisz oddać sąsiadowi.
Komunizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę mleka.
Faszyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę mleka.
Nazizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i rozstrzeliwuje cię za
twoje niejasne pochodzenie.
Biurokratyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera ci obie, jedną zabija,
drugą doi i wylewa mleko.
Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i kupujesz byka, wkrótce
masz pokaźne stadko i jesteś zarobiony.
Model Amerykański - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spółce
zarejestrowanej na Kajmanach a przy okazji prowadzonej przez twojego brata,
jednocześnie składasz wniosek o zwrot nadpłaconego podatku za pieć krów,
prawa do pozyskiwania mleka od tych sześciu krów przekazujesz poprzez
pośrednika posiadaczowi pakietu większościowego, który odsprzedaje Ci prawa
własności do wszystkich siedmiu krów. Doroczny raport informuje że twoja
firma posiada osiem krów z możliwoscią pozyskania jeszcze jednej,
sprzedajesz jedną krowę by kupić sobie posadę senatora więc zostaje ci
dziesięć krów.
Model Francuski - masz dwie krowy, oglądaasz strajk, wywołujesz zamieszki i
organizujesz blokadę dróg ponieważ chcesz mieć trzy krowy.
Model Japoński - masz dwie krowy, drogą zmian genetycznych sprawiasz, że są
dziesięć razy mniejsze i dają dwadzieścia razy więcej mleka. Powstaje
kreskówka o twoich krowach.
Model Niemiecki - masz dwie krowy, żyją sto lat, jedzą raz w miesiącu i
same sie doją.
Model Włoski - masz dwie krowy ale nie wiesz gdzie one są, postanawiasz iść
na lunch.
Model Rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi że masz pieć krów,
liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenaście, wszystko jest ok, pijecie
dalej.
Model Szwajcarski- masz pieć tysięcy krów, żadna z nich nie jest twoja,
każesz ich właścicielom słono płacić za przechowanie.
Model Chiński - masz dwie krowy, doi je trzysta osób, chwalisz się niskim
bezrobociem i dużą wydajnością, aresztujesz dziennikarza który próbuje
dociec prawdy.
Model Hinduski - masz dwie krowy, czcisz je...
Model Brytyjski - masz dwie krowy, obie sa chore
Model Iracki - wszyscy uważają że masz mnóstwo krów, mówisz im że nie masz
żadnych krów, nikt ci nie wierzy więc bombardują cię i ostrzeliwują, wciąż
nie masz żadnej krowy ale przynajmniej jesteś teraz cześcią demokracji
Model IV RP - masz dwie krowy, specjalnie powołana komisja sejmowa wymusza
zmiany w prawie i posiadanie krów staje się niezgodne z konstytucją, twoje
krowy zostają zarekwirowane a dochód z ich sprzedaży przeznaczony na budowę
Swiątyni Bożej Opatrzności. |
|
_________________ Pozdrawiam_bebeś
"Jak było, tak było, przecież jakoś było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było." J.Hasek. |
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2009-03-13, 15:37
|
|
|
ROTFL
Komentarz niepotrzebny - dziś piątek 13...
 |
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
Syn_Sama

Dołączył 902 dni temu Posty: 205
|
Wysłany: 2009-03-15, 11:16
|
|
|
unknown - a skad Ty masz moje zdjecie !!!!!!! ? |
|
_________________ "Nie mówię, że nie lubie pieniędzy, mało jest ludzi,którym marzy się życie w nędzy" - FISZ |
|
|
|
 |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
Wysłany: 2009-04-08, 22:25
|
|
|
Ach, to były czasy....
Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...???
Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!
Samochody nie miały
pasów bezpieczeństwa,
ani zagłówków,
no i żadnych airbagów!!!
Na tylnym siedzeniu było wesoło,
a nie niebezpiecznie
Łóżeczka i zabawki były kolorowe
i z pewnością polakierowane
lakierami ołowiowymi
lub innym śmiertelnie groźnym gównem
Niebezpieczne były puszki,
drzwi samochodów.
Butelki od lekarstw i środków czyszczących
nie były zabezpieczone.
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
A ci, którzy mieszkali
w pobliżu szosy na wzgórzu
ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
stwierdzając w połowie drogi,
że rower z hamulcem
był dla starych chyba za drogi...
.... Ale po nabraniu pewnej wprawy
i kilku wypadkach...
panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!
Szkoła trwała do południa,
a obiad jadło się w domu.
Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
i czasami musieli powtarzać rok.
Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny
ani dyslektykiem.
Po prostu powtarzał rok
i to była jego szansa.
Wodę piło się z węża ogrodowego
lub innych źródeł,
a nie za sterylnych butelek PET
Wcinaliśmy słodycze i pączki,
piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni
Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
i nikt z tego powodu nie umarł.
Nie mieliśmy Playstations,
Nintendo 64, X-Boxes,
gier wideo, 99 kanałów w TV,
DVD i wideo, Dolby Surround,
komórek, komputerów ani chatroom’ów w Internecie...
... lecz przyjaciół !
Mogliśmy wpadać do kolegów
pieszo lub na rowerze,
zapukać i zabrać ich na podwórko
lub bawić się u nich,
nie zastanawiając się, czy to wypada.
Można się było bawić do upojenia,
pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.
Nie było komórek...
I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Nieprawdopodobne!!!
Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?
Graliśmy w piłę na jedną bramę,
a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
to się wypłakał i już.
Nie był to koniec świata ani trauma.
Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
złamane kości, czasem wybite zęby,
ale nigdy, NIGDY,
nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!
Nie baliśmy się
deszczu, śniegu ani mrozu.
Nikt nie miał alergii
na kurz, trawę ani na krowie mleko.
Mieliśmy wolność i wolny czas,
klęski, sukcesy i zadania.
I uczyliśmy się dawać sobie radę!
Pytanie za 100 punktów brzmi:
Jak udało się nam przeżyć???
A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość???
Też jesteś z tej generacji?
Jeśli tak, wyślij tego maila
do twoich rówieśników.
(Ale nie musisz, nic się nie stanie jak go olejesz ☺)
Niech sobie przypomną, jak było.
A inni niech zobaczą jak było…
Pewnie,
można powiedzieć,
że żyliśmy w nudzie, ale...…kuźwa,
przecież byliśmy szczęśliwi !!!
Ja byłem - a Ty??
To też do osób, którym przyszło dorastać trochę później............... |
|
_________________ Pozdrawiam_bebeś
"Jak było, tak było, przecież jakoś było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było." J.Hasek. |
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2009-04-08, 22:35
|
|
|
|
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
bimetalja

Dołączył 813 dni temu Posty: 344 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2009-08-17, 21:52
|
|
|
Prawdziwi mężczyźni nie pija ani nie jedzą miodu !!!
Prawdziwi mężczyźni ..... żują pszczoły !!!!
|
|
_________________ Pozdrawiam bimetalja |
|
|
|
 |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
Wysłany: 2009-08-20, 23:17
|
|
|
O mężczyznach
Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie?
- Meżczyzna, bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek no i worek bez pieniędzy.
Jak mężczyźni sortują pranie?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".
Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.
Dlaczego mężczyźni są jak kosiarki do trawy?
- Bo trudno je uruchomić, emitują nieprzyjemne zapachy i co chwila nawalają.
Dlaczego mężczyźni uganiają się za kobietami, których nie mają zamiaru poślubić?
- Z tego samego powodu, dla którego psy uganiają się za samochodami, którymi nie zamierzają jeździć.
Dlaczego mężczyźni nie mają kryzysu wieku średniego?
- Ponieważ nigdy nie dorastają.
Kiedy facet traci 99% swojej inteligencji?
- Gdy zostaje wdowcem.
Kiedy facet mówi do rzeczy?
- Gdy otwiera szafę.
Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego
z nianią
Mężczyźni są najsilniejszymi stworzeniami na świecie. Mogą przetrwać niezliczoną ilość czasu mając do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.
Jak mężczyźni definiują podział obowiązków "pół na pół"?
- Ona gotuje - on je, ona sprząta - on brudzi, ona prasuje - on
gniecie...
Dlaczego mężczyzn podniecają kobiety ubrane w skórę, lśniącą gumę i lateks?
- Bo wyglądają i pachną wtedy jak nowiutkie samochodziki.
Co robi facet, żeby wziąć kąpiel z bąbelkami?
- Zjada na obiad groch z kapustą.
Co mężczyźni i piwo mają wspólnego?
- Od szyjki w górę są puści.
Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu?
- Podniesienie nogi tak, byś mogła poodkurzać.
Dlaczego mężczyzna ma dziurkę na końcu penisa?
- Żeby tlen miał którędy dotrzeć do mózgu.
Dlaczego faceci lubią mądre kobiety?
- Bo przeciwieństwa się przyciągają.
Dlaczego mężczyźni są jak reklamy w telewizji?
- Ani jedno słowo z tego co mówią, nie jest prawdziwe.
Skąd wiadomo, że opery mydlane to fikcja?
- Bo w prawdziwym życiu mężczyźni są czuli tylko w łóżku.
Idealny mężczyzna nie pije, nie pali, nie sprzecza się, nie robi
zakładów, po prostu nie istnieje.
|
|
_________________ Pozdrawiam_bebeś
"Jak było, tak było, przecież jakoś było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było." J.Hasek. |
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2009-08-20, 23:26
|
|
|
No to dla równowagi...
Bajka.
Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną
księżniczkę, czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko
krótkie: "Nie!"
I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby,
każdego dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w
sztok, grał w golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski
sedesowej, posuwał służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod prysznicem
na cały głos, pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno bekał i drapał
się po tyłku...
-------------------------------------------------------------------------------------------
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza. Nagle dama głośno puszcza bąka.
- Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz.
Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
- Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rżewski.
- Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że to ja... |
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2009-08-20, 23:49
|
|
|
Barman podchodzi do faceta który już od 5 godzin siedzi przy piwie i ciągle powtarza: "Tego się nie da wytłumaczyć"!
- Czego się nie da wytłumaczyć? - pyta barman.
- No to słuchaj pan.
Dzisiaj wieczorem podchodzę do swojej Mućki, aby ją wydoić, stawiam krzesełko, siadam, a ona mnie pac, pac kopytem. No to wziąłem pęta, spętałem, siadam, a ona mnie pac, pac ogonem. Co robić, pęta nie ma, ale jest pasek od spodni i na górze rura od dojarki! No więc przywiązałem ogon do rury na górze, a tu moja Mańka wchodzi!!
Tego się nie da wytłumaczyć!!! |
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2009-09-10, 22:16
|
|
|
Odnośnie wczorajszego meczu...
Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
- Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos.
- To jest kura panie generale!
- Gówno tam! Bosacki! Co to jest?
Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
- To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
- Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
- Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
- To już wiem. Pytałem, co to jest.
- To jest... to jest piii...
- Dobrze, dobrze, pi?
- Pinokio?
- Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
- To jest piłka, panie trenerze!
- Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno! Żebym was słyszał!
- Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
- Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?
Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.
- Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
- Omdlenie? A to czemu?
- Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja.
- Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
- No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
- Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
- Nie dotykać rękami!
- Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
- Ja mogę rękami, trenerze?
- Możesz.
Ktoś nieśmiało zaprotestował.
- Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
- Bo Boruc jest bramkarzem.
- Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
- Bo mam rękawice, złamasie!
- Sam jesteś złamasem, złamasie!
- Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?
- Ale...
- Jasne?!!!
- Tak, trenerze.
- To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
- Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
- To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
- Ale tylko Boruc może jej dotykać!
- Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?
- Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
- Ups...
- Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
- Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika.
Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek.
- Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...
Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów.
- Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
Brożek nieśmiało podniósł rękę.
- Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
- Tak, do jasnej cholery!
- A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
- Nieważne! A teraz won! Na boisko!
Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera.
- Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
- A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska.
- Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...
- Ale na boisku nie ma wzgórza!
- No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony |
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
Wysłany: 2009-09-10, 22:31
|
|
|
Dziękuję za relację, to ja wiem wszystko o wczorajszym meczu......
|
|
_________________ Pozdrawiam_bebeś
"Jak było, tak było, przecież jakoś było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było." J.Hasek. |
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
Wysłany: 2010-01-27, 17:55
|
|
|
Coś na rozgrzanie...
Różnice temperatur:
+ 20°C Grecy zakładają swetry
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach
sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni
raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik
podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkur***ni...
|
|
_________________ Pozdrawiam_bebeś
"Jak było, tak było, przecież jakoś było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było." J.Hasek. |
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
|
bicki1

Wiek: 32 Dołączył 574 dni temu Posty: 176 Skąd: Katowice/Łódź
|
|
|
|
 |
bebes

Dołączyła 904 dni temu Posty: 3687 Skąd: Dziki Zachód
|
|
|
| Poziom: 46 HP |
 |
 |
 |
 |
40% |
2991/7478 |
|
|
|
|
 |
unknown
Administrator

Dołączył 905 dni temu Posty: 929
|
Wysłany: 2010-03-27, 11:09
|
|
|
Ma kobita dystans do siebie... |
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
179/1795 |
|
|
|
|
 |
Martin_Tychy

Dołączył 421 dni temu Posty: 206 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2010-03-27, 11:30
|
|
|
Dobre.
Jak się nie mylę to widziałem to kiedyś na demotywatorach. |
|
_________________ Katalog monet obiegowych euro
"Kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi"
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
|
|
| |
|
 |
 |
 |
|
 |
|
|
|